Dawno nie pisałem na blogu bo za każdym razem jak zabierałem się żeby cos napisać to ktoś mi zawracał głowę. Teraz mam chwile wolnego chwile samotności. Jak dobrze. U rodziców ciężko być samemu, zawsze ktoś się kreci.
Przez ostatni tydzień sporo się działo. Wyjeżdża z Zielonej Góry moja koleżanka, był Pan S. A ja poznałem Karolka. Takiego słodkiego jak czekoladka ciasteczko i lizak razem wzięte. Fajny Karolek i nawet dobrze się czuje w jego towarzystwie. Eh jaka malinę mi zrobił i oczywiście wszyscy wokoło pytali się kto mi to zrobił a ja że tajemniczy odkurzacz lol.
Mój nastrój średnio dobry.
kiss
