Powered By Blogger

24 kwietnia 2008

Kupa Dzidzi

Randka była…………………………

Hm właśnie czy to była randka?? Pewnie nie po prostu posiedzieliśmy przy herbacie u mnie, ale było niezmiernie milo. Fajny chłopak szkoda ze wcześniej go nie spotkałem. On nie szuka nikogo (szkoda) oprócz kumpli bo i tak wyjeżdża na wakacje do tego jebanego UK. Tam gdzie siedzieli lub siedzą prawie wszyscy znajomi. Ale geje widzą w UK ziemie obiecaną. Anglia daje im to czego nie da Macierz Koronna a jest to po prostu spokój i brak ukrytego wykluczenia ze społeczeństwa czyli tzw. homofobii. No cóż biednemu zawsze wiatr w oczy wieje. Ta niby randka była w południe i to przez nią nie poszedłem na ćwiczenia z piękną panią G. Ale chyba nie żałuje lub nie będę żałował jeśli on będzie chciał kiedyś chociaż na piwko wyjść. Ale znając życie mój telefon będzie głuchy. Wieczorem była akcja poduszka z Juska i ten cholerny dół który dostaje zawsze gdy mam do czynienia z Dzidzia i czasem Kaśka. Ogólnie są miłe i w ogóle ale cos w nich jest takiego ze dostaje zły humor. Może kiedyś się to wyjaśni dlaczego.

p.s. W ermitażu kartą można płacić od 20PLN wieśniactwo eh no i nie mam zamiaru przyszłemu emigrantowi się narzucać :):)

Zielono robi się w pokoju

Brak komentarzy: