Powered By Blogger

27 grudnia 2008

Było

Święta były Ludzie byli
ale złego nie było
całkiem normalnie
całkiem naturalnie

nawet gejowsko nie było
ale dlaczego miało
tak być.

Odpoczynek
był

i radio było..........
i może będzie :)

stan : średnio dobry taki jak w maju ale perspektywy na przyszlosc +++

02 maja 2008

Skończony ogródek :D

Myślałem ze będzie gorzej :P Kilka godzin dziennie na świeżym powietrzu to cos cudownego. Prawdę mówiąc tak mi się nie chciało pomagać babci no ale jak się obiecało to nie można się wymigiwać. Uwielbiam swoja Babcie i Dziadka.


Dawno nie pisałem na blogu bo za każdym razem jak zabierałem się żeby cos napisać to ktoś mi zawracał głowę. Teraz mam chwile wolnego chwile samotności. Jak dobrze. U rodziców ciężko być samemu, zawsze ktoś się kreci.

Przez ostatni tydzień sporo się działo. Wyjeżdża z Zielonej Góry moja koleżanka, był Pan S. A ja poznałem Karolka. Takiego słodkiego jak czekoladka ciasteczko i lizak razem wzięte. Fajny Karolek i nawet dobrze się czuje w jego towarzystwie. Eh jaka malinę mi zrobił i oczywiście wszyscy wokoło pytali się kto mi to zrobił a ja że tajemniczy odkurzacz lol.

Mój nastrój średnio dobry.

kiss

24 kwietnia 2008

Kupa Dzidzi

Randka była…………………………

Hm właśnie czy to była randka?? Pewnie nie po prostu posiedzieliśmy przy herbacie u mnie, ale było niezmiernie milo. Fajny chłopak szkoda ze wcześniej go nie spotkałem. On nie szuka nikogo (szkoda) oprócz kumpli bo i tak wyjeżdża na wakacje do tego jebanego UK. Tam gdzie siedzieli lub siedzą prawie wszyscy znajomi. Ale geje widzą w UK ziemie obiecaną. Anglia daje im to czego nie da Macierz Koronna a jest to po prostu spokój i brak ukrytego wykluczenia ze społeczeństwa czyli tzw. homofobii. No cóż biednemu zawsze wiatr w oczy wieje. Ta niby randka była w południe i to przez nią nie poszedłem na ćwiczenia z piękną panią G. Ale chyba nie żałuje lub nie będę żałował jeśli on będzie chciał kiedyś chociaż na piwko wyjść. Ale znając życie mój telefon będzie głuchy. Wieczorem była akcja poduszka z Juska i ten cholerny dół który dostaje zawsze gdy mam do czynienia z Dzidzia i czasem Kaśka. Ogólnie są miłe i w ogóle ale cos w nich jest takiego ze dostaje zły humor. Może kiedyś się to wyjaśni dlaczego.

p.s. W ermitażu kartą można płacić od 20PLN wieśniactwo eh no i nie mam zamiaru przyszłemu emigrantowi się narzucać :):)

Zielono robi się w pokoju

22 kwietnia 2008

JazzgotoDinkoPodsłuchiwanie

Dziś mam zamiar rozpocząć nowe życie.
Czego skutkiem jest powrót do pisania bloga, ale ja nie chce wracać do tamtego życia gdy pisałem to „cos” co rozumieją tylko najbliżsi przyjaciele. Oni i tak tu nie zaglądają bo mnie mają na co dzień i pewnie mają mnie dosyć. Poza tym z dwoma mieszkam z panem P i panem J w naszej „gierkowskiej chatce” na jednej nóżce. Tak na jednej nóżce bo brakuje nam drugiej która by sprzątała. Może się znajdzie. Chociaż w to nie wierze. Nie wierze już od dawna. A co ja się tu rozgaduje o jakiś nóżkach, chatkach.
Wczoraj był dzień Jazzgotu . I jak kulturalnie się zrobiło przez jednego przystojniaka który ustąpił nam miejsca. Oczywiście podejrzenia na niego padło o „chorobę” ale mi się wydaje ze to zwykły przystojny dobrze wychowany heteryk. Próbowaliśmy podsłuchać o czym rozmawia ze swoja koleżanką wiec cale siedzenie w tym pubie przebiegało w ”połmilczeniu”.

Eh jaki samczny był ten drink……………………………………………………..

polecam 18. z pierwszej strony karty drinków w Jazzgocie :)
kissam ::)