Czy bycie z kims nie oznacza iz
pozbywamy sie czesci prywatnosci???
Bo dzielimy sie nia z ta druga osobą.
A może ja się myle??????pozbywamy sie czesci prywatnosci???
Bo dzielimy sie nia z ta druga osobą.
Niech ktos mi odpowie na te pytania
Wiecie ja swojemu bojowi wierzylem w kazde słowo.
Wolal bym prawdziwa prawde niz prawie prawde.
Wiem ze prawdziwa prawda czasem boli
ale taka prawda mniej boli niz klamstwo ktore wychodzi na jaw
po pewnym czasie :(
a teraz z innej beczki :P
dzis dzwonil do mnie Karolek :P
Kurcze jaki on madry :P szkoda ze mieszka on tak daleko
pewnie bym przesiadywal u niego 3/4 swojego zycia.
Troche mi brakuje tej muzyki i tego lenistwa u niego
w piwnicy.Tak piwnicy dobrze czytacie. heheheh
ale za to jaki tam wehikuł czasu
Idzie sie spac o 4 nad ranem a wstaje sie o 17
niezle co.............
nigdzie indziej tak dlugo nie potrafilem spac i
chyba nie bede potrafil.
Krll caluski dla ciebie :*:*:*:*:*

2 komentarze:
hejka no wiesz tez mysle ze jak sie z kims jest to sie pozbawia czesci prywatnosci w kocu ajk zyc razem to zyc tez bylem kiedys z kolesiem gdzie wszystkos ie skonczylo podobnie, do tej pory sie pozbierac nie moge ogolnie to wszystko idzie tragicznie ale co ja sie tu bede zalil pozdrawiam i 3maj sie cieplo chlopie ja zapraszam dosiebie na bloga fallangel.blog.onet.pl Pozdrawiam Patryk;) Ps. Fajne fotki na profilu masz ;)
no teze tak bysle ze jak sie z kims jest to sie pozbwa czesci prywatnosci Znam to. Tez jestem po zwiazku w sumie to po stracie z ktorej sie nie moge otrzasnac do tej pory no ale coz jakos dlej trzeba zyc Ale co ja sie bede tu rozpisywal zapraszam na swojego bloga fallangel.blog.onet.pl Ps fajne fotki na profilu podoba mi sie ;) Pozdrawiam Patryk
Prześlij komentarz